Człowiek tonie po cichu

Człowiek tonie po cichu

Zapewne wiele razy oglądaliście film, na którym pokazane były sceny znad morza, a konkretniej moment utonięcia i próba ratowania przez ratowników. Takie sceny zazwyczaj kojarzą się z krzykiem, a osoby tonące dodatkowo machają rękami i proszą o pomoc. To wszystko, to jedynie popularne sceny z filmów. W rzeczywistości człowiek tonie po cichu, a woda to bardzo nieprzewidywalny żywioł. Sprawdziliśmy, jak zachowuje się człowiek w momencie tonięcia.

Najczęstsze przyczyny utonięć

Choć jesteśmy już na skraju wakacji, to nie podano jeszcze dokładnych danych na temat ilości osób, które w tym roku woda zabrała na zawsze. Niemniej jednak co roku w naszym kraju topi się od 400 do 600 osób. Te liczbą potrafią zmrozić krew w żyłach. Co powoduje, że okres letni jest tak drastyczny w skutkach?

Na pierwszym miejscu jest niestety alkohol bądź inne używki. Brawura, jaka załącza się wtedy w człowieku sprawia, że podejmujemy decyzje, o których normalnie byśmy nie pomyśleli. Utonięcia zdarzają się najczęściej w rzekach i jeziorach, na niestrzeżonych kąpieliskach. Ponadto bardzo niebezpieczne są skoki „na główkę”, gdzie miejsca często znajome posiadają zdradliwe dno. Wchodzenie do wody od razu po obfitym obiedzie również stanowi zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. Istotne jest także, aby nie wbiegać do wody nagrzanym, prosto z plaży. Dodatkowo trzeba pamiętać o odpowiednim, a przede wszystkim powolnym schłodzeniu ciała. Ponadto każde pływanie na sprzęcie wodnym powinno odbywać się w towarzystwie kapoków.

Jak wyglądają fazy utonięcia?

Każde tonięcie rozpoczyna się od momentu zachłyśnięcia wodą, którego nikt z nas przecież się nie spodziewa. Próbując wstrzymać oddech po zanurzeniu, w organizmie zaczyna spadać poziom tlenu, a w jego miejsce pojawia się coraz większe stężenie dwutlenku węgla. Broniąc się przed jego brakiem, organizm wymusza na człowieku potrzebę oddechu, co w konsekwencji prowadzi do połknięcia wody. Osoba, która walczy z żywiołem krztusi się i energicznie macha rękami, automatycznie zużywając dużą ilość tlenu i energii. Brakuje sił, aby utrzymać głowę na powierzchni, a woda zaczyna zalewać drogi oddechowe. Następnie dochodzi o utraty przytomności, mięśnie wiotczeją, krew pochłania wodę, która zalewa płuca i dochodzi do niedotlenienia mózgu. Następuje spadek ciśnienia krwi, co przyczynia się do coraz większego niedotlenienia, a serce spowalnia swoją pracę. Wystarczą tylko 3 minuty w stanie takiego niedotlenienia, aby skutki tonięcia były często nieodwracalne. Po 3 minutach dochodzi do śmierci człowieka. Tkanki są niedotlenione, zatrzymuje się oddech, mięśnie serca żyją jeszcze tylko kilkanaście minut. Na tym etapie może wystąpić drżenie mięśni, ale to już jest koniec. Takiego człowieka nie da się uratować. Tylko wspomniane 3 minuty od zatrzymania akcji serca mogą uratować życie. W tym momencie należy niezwłocznie podjąć akcję reanimacyjną, aby człowiek miał jakiekolwiek szanse.

Panika topielca pojawia się tylko na początku, kiedy uporczywie próbuje zaczerpnąć tlenu, podejmując jednocześnie nieracjonalne zachowania. Później człowiek tonie po cichu i nie czuje bólu. Ci, których udaje się uratować zgodnie twierdzą, że nie towarzyszył im żaden ból, a jednocześnie nie pamiętają szczegółów dotyczących całego zajścia. Warto więc zastanowić się kilka razy przed wejściem do wody, mając na uwadze konsekwencje, jakie możemy ponieść w przypadku nieodpowiedniego zachowania.

Leave a Reply

Your email address will not be published.